Alex Kurdecha: „Trzeba kochać sport!” >>>

Alex Kurdecha: „Trzeba kochać sport!” # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

3 marca 2018 we Włoszech odbędzie się już tradycyjny Turniej XIII Supermatch Italy! Ponadto odbędą się tam pojedynki Vendetta. W jednym z nich wystąpi Alex Kurdecha. Jego rywalem będzie Manuel Battaglia!

()

To „świeża” informacja. A teraz – wywiad z Alexem. Paweł Gawenda zaprasza!

Paweł Gawenda: To już czwarty wywiad z udziałem zawodników Armfight Piaseczno. Tym razem padło na zawodnika z największymi sukcesami w roku poprzednim. Najsilniejszego Polaka na rękę lewą i prawą roku 2017 oraz brązowego medalistę Pucharu świata zawodowców - Alexa Kurdechę. Zapraszamy na obszerny wywiad z naszym zawodnikiem!

Witaj Alex! Opowiedz nam jak zaczęła się Twoja przygoda z Armwrestlingiem?

A.K - Arm pozdrowienia dla wszystkich! Moja przygoda z siłowaniem na rękę zaczęła się w latach młodzieńczych. Kiedy uczyłem się w szkole, często z chłopakami siłowaliśmy się dla zabawy i wśród kolegów z klasy. Zawsze ja wychodziłem zwycięsko z pojedynków. Wtedy jeden z kumpli wpadł na pomysł żeby posiłować się z chłopakami ze starszych klas bo sądził, że mogę z nimi wygrać. Wtedy przyszli do nas starsi uczniowie i zapytali "No kto u was tutaj jest silny?". Wszyscy wskazali palcem na mnie. Byłem wtedy w piątej klasie. Ten chłopak był ode mnie znacznie większy ponieważ nasza różnica wieku wynosiła 4 lata. Zaczęliśmy się siłować na ławce szkolnej. Walczyliśmy przez długi czas, w trakcie walki wszyscy moi znajomi z klasy bardzo mnie wspierali, krzyczeli i dopingowali! I wygrałem! Emocje jakie towarzyszyły mi podczas tego pojedynku zapamiętam na całe życie! A jeśli mówimy o armwrestlingu przy profesjonalnym stole do siłowania to moje zmagania przy nim zaczęły się w moich studenckich latach.

Jesteś znany ze swojej potężnej postury, powiedz nam czy od zawsze wyróżniałeś się na tle gabarytów wśród swoich rówieśników?

A.K - Od zawsze byłem wysoki, tak jak mój tata. Kiedy zaczynałem liceum, byłem trochę wyższy od wszystkich swoich rówieśników. A kiedy zacząłem uprawiać sport, zdałem sobie sprawę, że pod kątem siłowym mam predyspozycje genetyczne.

Powiedz jak przebiegała Twoja sportowa kariera, jakie sporty uprawiałeś w przeszłości i jakie uprawiasz obecnie. Jakie masz w nich sukcesy?

A.K - Wszystko zaczęło się od sportów "szkolnych". Graliśmy w piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę, zdawaliśmy testy na bieganie, skoki, podciąganie na drążku i pompki. Jeszcze w szkole zapisałem się do sekcji lekkoatletycznej. Moim pierwszym trenerem był Aleksiej Szarak, on wdrożył mnie w tajniki sportu. Często jeździłem na zawody, wygrałem mistrzostwa w rzucie dyskiem z wynikiem około 40 metrów, byłem medalistą w rzucie oszczepem (z wynikiem koło 50 metrów). Również W siódmej klasie w biegu na 100 metrów z czasem 12,1 sekundy oraz w pchnięciu kulą. Zdobyłem nagrody w wielu turniejach. W niektórych dyscyplinach ustanawiałem rekordy szkolne i okręgowe. Od tamtych czasów uwielbiam sport. W latach studenckich zacząłem chodzić na siłownię, podnosiłem ciężary, a później zacząłem startować w zawodach Strongman. Zostałem mistrzem Europy Strongman wśród studentów. Jako drużynowi zwycięzcy kraju wśród studentów zapoznaliśmy się z Wasilijem Virascjukiem (były mistrz świata Strongman). On zaczął trenować mnie i mój zespół, wraz z nim organizowaliśmy kilka mistrzostw w moim instytucie. Dopiero później zacząłem trenować siłowanie na rękę i futbol Amerykański.

Jak łączysz treningi armwrestlera z futbolem amerykańskim?

A.K -To dwie zupełnie różne dziedziny sportu przez co ciężko je ze sobą połączyć. Ale jednocześnie uwielbiam armwrestling jak i futbol amerykański. W siłowaniu ważna jest przede wszystkim siła rąk, a dla futbolisty potrzebne jest przygotowanie kondycyjne, trening pchnięć i szarpnięć oraz prawidłowa technika ich wykonania. Ogólny trening fizyczny jest bardzo ważny w obu dyscyplinach sportowych, ale jeśli mówimy o specjalistycznym przygotowaniu to jeśli do jednego sportu przygotowuje się mocniej to automatycznie drugiemu poświęcam mniej uwagi.

W tym roku startowałeś na Złotym Turze i osiągnąłeś spektakularny sukces zdobywając brązowy medal na prawą rękę staczając wiele pojedynków. Jak wspominasz te zawody?

A.K - Puchar świata zawodowców w armwrestlingu to zawody na najwyższym poziomie, możliwość startu tam świadczy już o wysokim poziomie zawodnika. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że mogłem w godny sposób reprezentować Polskę na zawodach takiej rangi! W 2017 roku w kategorii super ciężkiej wystartowało 23 zawodników, co jest rekordową liczbą. Bardzo wielu zawodników w tej kategorii miało w kolekcji mistrzostwo Świata i Europy. Kiedy zobaczyłem listę startową z uczestnikami to zdałem sobie sprawę, że będzie "hardkorowy armwrestling". Walka była ciężka i ekscytująca! W momencie, gdy uświadomiłem sobie, że udało mi się osiągnąć cel i zdobyć medal wśród najsilniejszych zawodników świata, byłem przeszczęśliwy.

Prócz sukcesu na Złotym Turze osiągnąłeś również sukces na Pucharze Polski gdzie zostałeś najsilniejszym w kat 105+ oraz OPEN. Czy to znaczy, że w tym roku miałeś najlepszą formę w swojej karierze czy jeszcze możesz być silniejszy?

A.K - Na Pucharze Polski były bardzo ciekawe i ciężkie walki oraz sądzę, że ten zawody stały na bardzo wysokim poziomie pod względem organizacyjnym. Dzięki temu, na takich zawodach jest przyjemnie i zawodnikom jak również kibicom! Jeżeli chodzi o moją formę na Pucharze Polski to nie uważam żeby była ona najlepsza, dlatego nie oczekiwałem nawet, że tak dobrze mi pójdzie. Polepszyłem swoją technikę walki, ale wciąż mam dużo do poprawienia i wiele do nauczenia. I oczywiście siłowo nadal mogę się sporo rozwinąć

Co sądzisz o tegorocznych Vendettach? Czy jakbyś miał możliwość uczestniczenia tam to z kim chciałbyś walczyć?

A.K - Powiem, że obserwowanie na żywo Vendett było bardzo interesujące, zawodnicy byli bardzo dobrze dobrani i prezentowali najwyższy poziom. Walka była po prostu spektakularna! Możliwość wzięcia udziału w Vendetcie to duży honor dla sportowca. Na takich pojedynkach zawsze dobiera się przeciwników równych sobie sile, po to żeby walka była nieprzewidywalna i interesująca. Z chęcią wziąłbym udział w Vendetcie, a jeśli chodzi o dobór przeciwnika zaufałbym w tej kwestii organizatorom.

Powiedz nam co Ci się podoba w tym sporcie oraz komu zawdzięczasz swoje sukcesy?

A. K - W tym sporcie, w armwrestlingu bardzo podoba mi się społeczność. Przy stole zawodnicy walczą jak lwy, a poza nim są najlepszymi przyjaciółmi. Przy stole wróg, a poza stołem przyjaciel! Moje zwycięstwa to nie tylko moje sukcesy, to również sukcesy mojego trenera, mojego zespołu, ludzi, którzy mnie wspierają. I jestem im wszystkim bardzo, ale to bardzo wdzięczny za te piękne momenty mojego życia!

Jakie masz najbliższe plany startowe?

A.K - Teraz zaczyna się kolejny "Armwrestlingowy" rok, gdzie przed nami wiele zawodów mistrzostw! Będę trenował, aby być na nie gotowy!

Jakie dasz rady zawodnikom, którzy chcą stać się najlepsi?

A.K - Musisz kochać sport, wierzyć w siebie, być gotowym na ciężki trening i dążyć do założonego celu! Wiara, wytrwałość, dyscyplina i wiedza to klucz do sukcesu!

Dziękuję za rozmowę Alex!

A.K - Wielkie podziękowania dla tych wszystkich, którzy doczytali ten wywiad do końca!:-) Życzę wam zwycięstw, szczęścia, miłości i sportu!

Rozmawiał: Paweł Gawenda

Alex Kurdecha

Wiek: 29 lat

Przedramię: 42cm

Biceps: 50cm

Styl walki: Różnorodny

Największe sukcesy:

- Zloty Tur 2017 - brąz na 105+ kg prawa ręka

- Wielokrotny Mistrz Polski w kategorii superciężkiej

-4 krotny zdobywca Pucharu Polski w armwrestlingu

- Zdobywca tytułu najlepszy Polski zawodnik w armwrestlingu 2017

- Aktualny najsilniejszy Polak w siłowaniu na rękę (lewa oraz prawa ręka)