Language
/ Kontakt /
advert armpower.net advert armpower.net

Radosław Kwietniewski: „Co nie zabije, to wzmocni!” >>>

Radosław Kwietniewski: „Co nie zabije, to wzmocni!” # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Było już z Radkiem kilka wywiadów, ale dziś – nieco inaczej. Dziś przedstawiamy rozmowę z Radkiem Kwietniewskim, którą przeprowadził Damian Zaorski. ()

Damian prowadzi blog pod nazwą „Nastawienie jest wszystkim”, zajmuje się na co dzień motywacją i coachingiem. Nieco inne podejście, niż zazwyczaj i rozmówca, którego warto słuchać. Zapraszamy!

Damian Zaorski o swoim rozmówcy:

Historia Radka jest niezwykłą historią faceta, który będąc zdrowym i młodym chłopakiem uległ poważnemu wypadkowi, leżał kilka miesięcy w śpiączce, a teraz dzielnie walczy o powrót do jak największej sprawności jednocześnie zdobywając medale w siłowaniu na rękę. Radka nie da się nie lubić. Jest bardzo ciepłym, cały czas uśmiechniętym facetem, którego wszędzie jest pełno. Nazwałbym go taką "duszą towarzystwa". Ja, redagując i kolejny raz czytając ten wywiad, miałem ciarki na całym ciele. Za każdym razem, gdy poznaję historie osób, które pomimo trudności w życiu i niesamowitych ograniczeń, walczą o lepsze jutro, jestem wdzięczny Bogu za to co mam. Z wielką przyjemnością zapraszam Was do poznania Radka i jego historii.

Damian Zaorski: Radek, powiedz proszę skąd pochodzisz i gdzie się urodziłeś?

Radek Kwietniewski: Urodziłem się 30 lat temu w Lublinie, ale już 29 lat mieszkam w Mysłowicach, więc jestem pełnoprawnym mieszkańcem Górnego Śląska.

Damian: Od kiedy jesteś osobą niepełnosprawną i co to za rodzaj niepełnosprawności?

Radek: Od czternastego roku życia. Mam porażenie czterokończynowe, deficyt uwagi, pamięci oraz koncentracji.

Damian: Jak to się stało? Wypadek?

Radek: W 2002 r. potrącił mnie bus, wypadek spowodował poważny uraz mózgu. Przez 4 miesiące byłem w śpiączce. Po wybudzeniu musiałem wszystkiego się uczyć od nowa. Dzięki wieloletniej rehabilitacji nie jestem rośliną, ale mam sporo ograniczeń.

Damian: Od ilu lat trenujesz armwrestling i skąd zainteresowanie tym sportem?

Radek: Armwrestling trenuję siódmy rok. Przed wypadkiem byłem uczniem szkoły sportowej, uprawiałem pływanie, zapasy, piłkę nożną, tańczyłem break dance. Kiedy stanąłem na nogi zaczął mi doskwierać brak aktywności fizycznej oraz nadmiar wolnego czasu, dlatego pomyślałem o powrocie do sportu. Z uwagi na moje ograniczenia musiałem sobie znaleźć jakąś statyczną dyscyplinę. W sieci trafiłem na Armwrestling, znalazłem klub w Jaworznie, postanowiłem spróbować i to był strzał w 10! Ponadto co rok jeżdżę na obóz konno-wspinaczkowy.

Damian: Co robisz poza sportem?

Radek: Skończyłem liceum w toku nauczania indywidualnego, niestety kontynuowanie nauki w ten sposób było niemożliwe. Niestety nie pracuję.

Bardzo chciałbym, ale kto mnie zatrudni? Mam ustaloną trwałą niezdolność do pracy. Swój czas dzielę między treningi, rehabilitacją, wizytami u logopedy, spotkaniami z przyjaciółmi.

Damian: Jakie masz największe marzenie?

Radek: Najbardziej w życiu chciałbym być zdrowy, ale wiem, że to niemożliwe. Jeśli chodzi o bardziej realne marzenia, to marzy mi się założenie szczęśliwej rodziny i Mazurek Dąbrowskiego na M. Świata, a jeszcze lepiej na paraolimpiadzie.

Damian: Największy twój sukces w Armwrestlingu?

Radek: Moim największym osiągnięciem było zdobycie srebrnego medalu na Pucharze Świata zawodowców na obie ręce.

Damian: Co chciałbyś przekazać innym osobom, które trenują ten sport?

Radek: Najważniejsza jest praca, praca, praca, a potem znowu praca i samodyscyplina. I jeszcze jedno przesłanie: Żaden medal w żadnej dyscyplinie sportu nie jest wart tego, aby rujnować swoje zdrowie sterydami. Doping jest czymś złym i haniebnym. Jestem wielkim przeciwnikiem używania tego rodzaju niedozwolonych środków!

Damian: Co, według ciebie, należy zrobić by osiągnąć w życiu sukces?

Radek: Na to nie ma jednej recepty, ale na pewno siedzenie na tyłku w niczym nie pomoże. Trzeba poszukać odpowiedniej dla siebie dziedziny, w której będzie się można realizować i wziąć się do roboty.

Damian: Jakie były najbardziej przełomowe momenty w twoim życiu?

Radek: Było kilka takich momentów. Pierwszy to dzień, w którym miałem wypadek, bo moje życie zmieniło się wtedy diametralnie. Drugi to kiedy po kilku latach samodzielnie postawiłem pierwsze kroki i zrozumiałem, że warto żyć. Kolejny to kiedy zdobyłem pierwszy brązowy medal na Mistrzostwach Polski i uwierzyłem, że mimo wszystko mogę coś w życiu osiągnąć.

Damian: Jak traktujesz swoich rywali?

Radek: Na pewno nie są moimi wrogami, ale przyjaciółmi też nie. Swoich rywali szanuję, ale wiem, że muszę zrobić wszystko, aby ich pokonać.

Damian: Jak reagujesz na porażki, bo przecież nie zawsze wygrywasz?

Radek: Oczywiście to nie powód do dumy, ale każda porażka motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy.

Damian: Jaką najważniejszą zasadą kierujesz się w życiu?

Radek: Najważniejsze zasady, którymi kieruję się w życiu to "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni" i "Dzień bez uśmiechu, jest dniem straconym".

Damian: Bardzo dziękuję za tę rozmowę. Jesteś niesamowitą postacią, z której wielu z nas może brać przykład. Życzę Ci tego, byś spełniał swoje marzenia, nigdy się nie poddawał, zdobywał medale na największych imprezach na świecie i był inspiracją dla wielu ludzi, bo dzięki takim osobom, jak Ty, świat jest dużo lepszy!

archiwum >>>

Language