Language
/ Kontakt /
advert armpower.net advert armpower.net

Vendetta we wspomnieniach cz. 3 >>>

Vendetta we wspomnieniach cz. 3 # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Mamy już w odcinkach pierwszym i drugim wspomnienia Vendett do 12. włącznie. Teraz czas na numery 13, 14, 15 i 16. Gdzie się działo? Co się działo i jak się działo? To już tyle lat. Na szczęście są moje notatki, zapiski Igora Mazurenko, Pawła Podlewskiego i pożółkłe kartki magazynu ARMPOWER. Rok 2005 to czas, kiedy w Polsce armwrestling często zbliżał się do kulturystyki. Nie to, żeby te dwa sporty miały coś wspólnego w sensie metodyki treningu. Rzecz w tym, że kulturystyka i jej ówczesne Gwiazdy przyciągali sporo widzów i był to mniej więcej ten sam „target”, co kibice siłowania na ręce. Polska publiczność zazwyczaj dopisywała, podobnie bułgarska, podobnie kibice na Ukrainie. Przypomnijmy sobie więc Vendetty z 2005 roku. Zapraszam! ()

VENDETTA #13

21 maja 2005, Polska, Starogard Gdański - Tradycyjnie gościnny dla armwrestlerów!

Relacja z tamtych dni, nie pamiętam czyja, ukazała się w magazynie ARMPOWER.

W tradycyjnie gościnnym i dobrze zorganizowanym Starogardzie pojawili się też kulturyści w „ciężkim” i efektownym składzie: Marcin Jabłoński, Wojciech Nadolski Mariusz Strzeliński. Jednak panowie najwięcej uwagi poświęcili wspaniałej Kamila Porczyk.

Walka 1 - Konrad Krawczuk vs Artur Olbryś. Konrad nie poradził sobie z Arturem i przegrał 5:1.

Walka 2 - Eugeni Litovcev vs August Smisl. Zawodowy wrestler i strongman, reprezentant Niemiec w siłowaniu na ręce pokonał zawodnika z Ukrainy Eugenia Litovceva bardzo pewnie, do zera.

Walka 3 - Dursun Onder vs Zbigniew Chmielewski. Zbyszek przegrał 4:2. Znawcy stwierdzili - przyszedł czas na przejście do wyższej kategorii wagowej.

Walka 4 - Alexey Voevoda vs Alexey Semerenko. Wygrał Voevoda. Po trzeciej rundzie wynik brzmiał 2:1 dla Semerenki. Jednak - „Tym razem posłuchałem rad Kuzniecowa. Za każdym razem, do samego końca, kiedy mój przeciwnik chciał się rozerwać - przytrzymywałem jego nadgarstek mocnym ruchem w bok”. - powiedział Voevoda po zawodach.

VENDETTA od kuchni w relacji Pawła Podlewskiego:

„Była to kolejna impreza na tak dużą skalę. Pomocną dłoń podał nam tutaj lokalny biznesmen – Krzysztof Marszalec. Patrząc z perspektywy czasu Krzysztof stał się swoistym współorganizatorem imprez na terenie Starogardu Gdańskiego. Dzięki jego i naszemu uporowi w tym mieście zorganizowaliśmy wiele pięknych imprez międzynarodowego formatu. Każdorazowo, jak to na dużych imprezach bywa, nie obyło się bez komplikacji organizacyjnych. A to ekipa techniczna nie zdążyła z ustawieniem świateł na scenie – tak było właśnie tym razem, a to budowa scenografii trwała kilkadziesiąt godzin, a to wysiadały bezpieczniki, a to zastanawialiśmy się czy koń, na którym wjeżdża Andrey Sharkov nie wypłoszy się i nie stratuje publiczności, a to czy zespół, który grał między walkami spodoba się widzom i wiele, wiele innych rzeczy. Ostatecznie jednak, patrząc przez pryzmat czterech Vendett, które zorganizowaliśmy w tym regionie Polski wszystko na szczęście wychodziło dobrze, nawet bardzo dobrze. Fenomenem imprez w Starogardzie Gdańskim jest to, że za każdym razem dopisywała publiczność. Wielka hala sportowa każdorazowo zapełniała się praktycznie po brzegi, a na twarzach kibiców było widać żywe zainteresowanie naszą dyscypliną sportu. I to właśnie jest piękne.”

VENDETTA #14

28 maja 2005, Bułgaria, Gorna Oriachovitza czyli… Deszczowe przedstawienie!

Relacja dla magazynu ARMPOWER

„Rynek Starego Miasta. Tłum! Deszcz! A zawody miały się odbyć właśnie na Rynku. Na szczęście jest Teatr Miejski! Ponad tysiąc miejsc na widowni zapełnia się błyskawicznie. Reszta widzów ma do dyspozycji ogromny ekran. Mnóstwo osób moknie, ale z zadowoleniem ogląda walki, emocje przy każdym występie zawodnika z Bułgarii. „Szok!” - napisał reporter magazynu ARMPOWER. Dlaczego szok? Można się było tego spodziewać, wszak Bułgaria to kraj, w którym siłowanie na ręce jest bardzo popularne. Co się działo w Teatrze Miejskim? Przeczytajcie!”

Walka 1 - Nyiazi Kurt vs Miroslav Ivanov. Wiele kontrowersji, fauli, przedłużania ustawień. Dwie pierwsze rundy dla Turka i zapowiedź jego przewagi. Przełom w rundzie trzeciej, zwyciężył Bułgar. Znów Kurt, potem Miroslav i wreszcie remis 3:3.

Walka 2 - Sergei Pissarkov vs Cvetan Gashevski. Sześć do zera dla Profesora Gashevskiego! Jakże mogło być inaczej?

Walka 3 - Mikhael Selearis vs Stoyan Golemanov. Stawką jest tytuł i pas Mistrza Interkontynentalnego organizacji PAL. Pewne zwycięstwo Golemanova 6:0, którego dominacja przejawiła się w błyskawicznych startach.

Igor Mazurenko: „Moje wrażenia? Po tym, jak publiczność przyjęła cały spektakl - od razu zapowiedziałem, że VENDETTA jeszcze powróci do pięknego miasteczka w Bułgarii.”

VENDETTA #15

24 czerwca 2005, Ukraina, Jałta

Tu po raz pierwszy sędziowano na kamery!

Relacja magazynu ARMPOWER:

„Na głównym deptaku miasta ustawiono scenę. Morze tuż, tuż, czuć powiew wiatru i krzyk mew. Parada zawodników, podekscytowana publiczność, fanfary, atmosfera, wieczór... Znajdźcie lepsze miejsce na ten mecz. To niemożliwe. To się musiało odbyć właśnie w Jałcie!”

Zaczęto od mocnego uderzenia, którym (niewątpliwie i ze względu na wiele uwarunkowań) był mecz:

Ukraina vs Rosja

Pierwsza walka meczu. Po pierwszym pojedynku Rosja objęła prowadzenie za sprawą Olega Balkovoya, który 5:1 pokonał Aleksandra Demidova.

Druga walka meczu. Dzambulat Coriev (Rosja) vs Sergey Ivanov (Ukraina). Podobnie jak i pierwsza walka, ta także zakończyła się zwycięstwem Rosjanina 5:1.

Tym sposobem było już 2:0 dla reprezentacji gospodarzy.

Trzecia walka meczu Alexey Semerenko z Ukrainy bardzo szybko rozprawił się z Rusłanem Kokoyevem.

Nadchodzi... VENDETTA

Walka 1 - Dursun Onder vs Alexander Cvetkov. Mecz pomiędzy gospodarzami a Rosją doskonale „przygotował” publiczność na danie główne! Gdy przyszedł czas na walkę klasyfikacyjną reprezentanta Turcji z Ukraińcem Alexandrem Cvetkovem publiczność była już rozgrzana do czerwoności. Pierwsze starcie dla Dursuna Ondera, drugie w paskach po rozerwaniu dla Alexandra. Radość kibiców! Kolejne rundy dla Cvetkova i 5:1 dla Ukraińca.

Jeśli Legenda, to tylko tu!

Walka 2 - Taras Ivakin vs John Brzenk. Ivakin miał za sobą tłumy rodaków i potężny doping. John swoje doświadczenie i umiejętność koncentracji... Pierwsze podejście do stołu i rozerwanie. W paskach John jest silniejszy, wygrywa! W drugiej partii - odmiana, dwa przewinienia Amerykanina (faul za podniesienie łokcia) i punkt dla Tarasa. Znów rozerwanie, faul łokcia Ukraińca, wznowienie i szybka wygrana Brzenka. Potem wygrana Ivakina i 3:2 dla Legendy. Taras ma jeszcze teoretyczną szansę na remis... zaczęli do „podzielenia się” faulami. Później - John potrzebował tylko kilkunastu sekund by przypieczętować wygraną. Mistrzem Świata organizacji PAL na prawą rękę w kategorii do 95 kg został legendarny zawodnik z USA - John Brzenk!

Wysłannik magazynu ARMPOWER zapytał Johna o wrażenia. - „Chętnie przyjadę na Krym jeszcze raz, tu jest pięknie, a same zawody były doskonałe.” - powiedział Mistrz.

VENDETTA #16

6 sierpnia 2005, Bułgaria, Bansko

„Deszczowa Vendetta... Zwykle słoneczny, górski kurort przywitał nas deszczem i chłodem. Pogoda jednak nie pokrzyżowała planów. Ponad 60 kW oświetlenia – dało ciepło, potężne kolumny ryknęły, zawarczały kamery, zaterkotały migawki aparatów.”

Walka - 1 Miroslav Ivanov vs Aleh Matskevich. Ivanov i Aleh „widzieli się” już trzy razy przy zawodowym stole i każdy pojedynek dotychczas wygrywał Ivanov. Aleh Matskevich powiedział w telewizyjnym wywiadzie, że ma nadzieję na przełamanie tej niekorzystnej passy... Pierwsza runda... faul Ivanova. Wznowienie i rozerwanie. Ivanov nie dał tym razem szans swojemu przeciwnikowi i pewnie docisnął dłoń Matskevicha do poduszki. Druga runda była najdłuższą rundą zawodów. Początek i od razu rozerwanie. Po związaniu faul Ivanova za podniesienie łokcia. Kolejne ustawienie zawodników i ostrzeżenie dla Miroslava. Teraz znajdował się już w bardzo trudnej sytuacji. Wznowienie i tym razem Matskevich odrywa łokieć. Obaj zawodnicy mieli już po jednym faulu. Piąte podejście i Aleh ponownie fauluje łokciem. Wygrana dla Mirosława Ivanova i jest już dwa do zera! W trzeciej rundzie, po rozerwaniu i związaniu pasami okazuje się, że to Aleh Matskevich jest dzisiaj „specjalistą od fauli”. Pierwszy otrzymuje za zsunięcie łokcia z podłokietnika. Następnie, po ustawieniu sędziowskim i rozpoczęciu walki, Aleh oderwał łokieć od stołu i drugi faul. Trzecia wygrana Ivanova. W czwartej i piątej rundzie lepszym okazał się reprezentant Bułgarii. W szóstej rundzie, na samym początku nastąpiło rozerwanie. Później Ivanov otrzymał faul łokcia. Jednak po wznowieniu udowodnił wszystkim, że to on jest silniejszy i zwyciężył do zera.

Walka 2 - Ruslan Babayev vs Cvetan Gashevski. „Profesor” naprzeciw bardzo młodego zawodnika. Łatwizna? Gdyby nie to, że ten młodziak nazywa się... Babayev! Pierwsza runda przegrana przez Ruslana dała nadzieję bułgarskim kibicom. W drugiej rundzie pierwszy faul ląduje na koncie Cvetana. Po wznowieniu walki zawodnicy zwarli się na około pół minuty w żelaznym uścisku w centrum stołu. Silny nacisk boczny i moc tricepsa pozwoliły Ruslanowi na dociśnięcie ręki przeciwnika do poduszki. Wynik walki 1:1 i już teraz było wiadomo, że będzie to jedna z najciekawszych walk tego wieczoru. Trzecia runda znowu wlała nadzieję w serca Bułgarów. Po kilku sekundach walki Cvetan Gashevski przechyla wynik Vendetty na swoją korzyść. Kolejne trzy rundy tej walki przyniosły jednak inne rozwiązanie. W rundzie czwartej po rozerwaniu i walce w pasach Ruslan otrzymuje ostrzeżenie a następnie faul. Widać brak doświadczenia... Jednak, po wznowieniu, stalowe mięśnie młodego Ukraińca złamały opór Cvetana. Remis 2:2. W rundzie piątej i szóstej Babayev okazał się bardziej wytrzymały. Po dość łatwych walkach, z których każda zaczęła się od rozerwania, Ruslan wygrał 4:2.

Walka 3 - Stefan Tsanov vs August Smisl. August wchodząc na scenę rozbawiał publiczność, a kiedy przyszło do walki - za każdym razem bardzo powoli dociskał rękę przeciwnika do poduszki. Jakby chciał pokazać wszystkim wyraźnie, kto tu jest silniejszy. Wynik walki 6:0 dla reprezentanta Niemiec mówi sam za siebie.

Kolejne pojedynki i wydarzenia związane z cyklem Vendetta już wkrótce.

Pozdrawiam

PeSzy

archiwum >>>

Language