Language
/ Kontakt /
advert armpower.net advert armpower.net

Paweł Lasota z dwoma medalami! >>>

Paweł Lasota z dwoma medalami! # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

No i po Mistrzostwach już! Nasza Ekipa (dziewięcioro zawodniczek i zawodników) nie przywiozła wielu medali, tym bardziej więc liczy się każdy krążek. Złotego nie było. Ale mieliśmy dobry start zawodników nieco starszych kategorii wiekowych. Konstanty Królik zdobył brąz. Podwójnym medalistą został – nieoczekiwanie – Paweł Lasota, który wywalczył brąz i srebro. Te dwa medale są na pewno początkiem jego międzynarodowej kariery. Paweł Lasota – krótko o swoim starcie, zapraszam! ()

Wiele razy pisałem, że armwrestling to sport „rodzinny”, który wielu zawodników „dziedziczy” i zaczyna uprawiać pod okiem ojca, wujka, starszego brata. Ale w armwrestlingu jest też pewien fenomen, który polega na tym, że najpierw młodsi członkowie rodziny zaczynają trenować, a potem przyłączają się starsi. W rodzinie Pawła najpierw armwrestlingiem zainteresował się syn – Grzegorz i córka – Judyta. To było w 2005 na Debiutach w Starym Mieście. Poznali Macieja Stelmaszyka z klubu Złoty Niedźwiedź Bydgoszcz. Dopiero w 2007 bakcyla połknął Paweł i zaczął się siłować.

Jak pisałem cytując Judytę, na zawodach międzynarodowych Paweł startował tylko, gdy odbywały się w Polsce i nie szło mu wcale. Teraz karta się odwróciła.

Dwa medale – brąz i srebro w Senior Grand Masters to sukces ewidentny i… co najważniejsze… niedosyt, jaki poczuł nasz zawodnik, który już deklaruje mocniejsze przygotowania!

W kategorii swojej Paweł miał na Mistrzostwach Świata po ośmiu rywali na lewą i tyleż samo na prawą rękę.

Jakie wrażenia?

Paweł Lasota: Wrażenia bardzo dobre. Przeciwnicy przygotowani siłowo i technicznie. Obyci ze stołem i startami w takich turniejach. Jeśli chodzi o plany na przyszłość to czuję niedosyt i wracam na siłownię! Dodać trzeba, że to Judyta namówiła mnie na start, bo sam byłem pełen obaw.

Dopiero niedawno wyleczyłem kontuzję prawej ręki, jaka się przytrafiła na M. Polski. Szczerze mówiąc było mało czasu na budowanie formy.

Kogo z Twojej Ekipy trzeba wyróżnić?

 

Paweł Lasota: W sprawach technicznych i budowaniu formy pomagał mi syn - Grzegorz. Przy stole moimi sparing partnerami byli Daniel Słomka, Mariusz Czajka i Szymon Wrzaskowski z naszego klubu „Złoty Niedźwiedź Ziemi Kolskiej”. Za co bardzo im dziękuję!

Twoja specjalność w walce to…

Paweł Lasota: Na ten turniej odrzuciłem moją koroną technikę walki w hak i - za namową syna - przyjąłem jego technikę walki „na górę”.

Paweł, masz wiele zajęć zawodowych, jak to się układa z treningami?

Paweł Lasota: W zimę jest mi łatwiej znaleźć czas, bo prace ogrodnicze są już skończone, a motocykl stoi spokojnie w garażu.

Jaki motocykl?

Paweł Lasota: Od trzech lat mam Kawasaki Vulkan 800.

Co najbardziej cenisz w naszym sporcie?

Paweł Lasota: Pozytywną atmosferę, pomimo rywalizacji. Mam w tym sporcie wielu przyjaciół.

Dzięki za rozmowę, gratulacje za medale!

Paweł Lasota: Pozdrawiam wszystkich!

Przypomnijmy też – Klub Sportowy Ziemi Kolskiej z siedzibą w Chodowie.

Zrzesza zawodników nie tylko zawodników z gminy Chodów ale także: Dąbie, Olszówka, Kłodawa a także Bydgoszcz. Pierwszymi zawodnikami klubu byli: Grzegorz Lasota, Paweł Lasota, Sławomir Głowacki, Łukasz Głowacki, Maciej Stelmaszyk i Michał Chmielecki.

archiwum >>>

Language