Language
/ Kontakt /

M. Gralak - armwrestling to moje życie >>>

M. Gralak - armwrestling to moje życie # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

()

Maciek Gralak z Dąbie to czołowy, polski zawodnik kategorii osób niepełnosprawnych. Śmiało również radzi sobie w rywalizacji przy stole z zawodnikami pełnosprawnymi, czego dowodem są liczne medale oraz tytuły rangi lokalnej, krajowej (między innymi  kilkukrotny Mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski) i międzynarodowej (vice Mistrz Europy).

Maciek na dzień dzisiejszy doszedł to takiego poziomu sportowego, że w armwrestlingu z roku na rok pnie się tylko i wyłącznie w górę. A codzienny, armwrestlerski trening traktuje jako swoistą formę rehabilitacji.

Maciek jest tak barwną osobowością, że postanowiliśmy choć trochę przybliżyć Wam tego nietuzinkowego, polskiego armwrestlera.

 

Imię i nazwisko: Maciej Gralak
Data urodzenia: 17.12.1988r
Waga: 60 – 63 kg
Wzrost: 165 cm
Biceps: 38 cm
Przedramię: 33 cm
Miejsce zamieszkania: Dąbie,  woj. wielkopolskie
Klub: Arm Fanatic Sport Grudziądz
Wykształcenie: wyższe licencjat obrona 28 lipca br.
Stan cywilny: wolny
Hobby:  jazda Quadem
 20110704130403_02.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak trenujesz, z kim, jak wygląda Twój codzienny trening, jakimi ciężarami trenujesz?

Trenuję 5 razy w tygodniu po około 3 godziny dziennie. Jest to trening typowo armwrestlingowy przeplatany elementami ogólnorozwojowymi. Harmonogram treningu opracowałem sam wzorując się na sugestiach Rustama Babayeva oraz Igora Mazurenko. Bardzo pomocne są filmy Igora , to jest duży zasób wiedzy o armwrestlingu, to również promocja tego sportu. Trenuję z moim tatą oraz bratem Kubą. Po ciężkim tygodniowym treningu staram się w weekend bywać na basenie. Sugestią moich autorytetów, jeżeli chodzi o armwrestling (Rustam i Igor) jest to, żeby nie przesadzać z ciężarami, dlatego obciążenia dobieram odpowiednio do wykonywanego ćwiczenia i nie są to jakieś wielkie ciężary. Staram się zawsze, i to jest uważam najważniejsze, aby każde powtórzenie danego ćwiczenia było wykonane dokładnie. To procentuje w walkach.



20110704130403_04.jpgJak zacząłeś się siłować? Jak na to patrzy i ocenia rodzina?

Mój pierwszy kontakt z armwrestlingiem to zupełny przypadek.  Armwrestling zacząłem trenować po sprawdzeniu swoich sił w lokalnych zawodach. Organizatorzy podkreślali, że jest to super dyscyplina dla osób niepełnosprawnych. Spróbowałem. Była to „miłość od pierwszego wejrzenia”. Trafiła  mnie „strzała Igora”. Urzekło mnie to, że osoba z takimi jak ja problemami w poruszaniu się może z wielkimi sukcesami ją uprawiać. Osobie niepełnosprawnej ruchowo nie łatwo jest uprawiać jakikolwiek sport. Tu w treningu armwrestlingowym występuje wszechstronność ruchu, dlatego polecam tą dyscyplinę wszystkim niepełnosprawnym. Występuje tu trening siłowy, który wzmacnia wątłe ciało, wytrzymałościowy, wydolnościowy (kiedy trzeba zbijać wagę), czy też techniczny. Uprawianie armwrestlingu jest uzupełnieniem rehabilitacji, a w moim przypadku ją zastępuje. Moja rodzina widząc mój zapał i dużą chęć do ćwiczeń bez reszty zaakceptowała mój wybór. Dużo zawdzięczam mojej rodzinie: mamie, tacie i braciom. To oni stworzyli mi wspaniałą siłownię, są dla mnie oparciem, pomocą i dopingiem. Bez nich nie byłbym tu, gdzie jestem. Właściwie wszyscy domownicy są już od armwrestlingu pozytywnie uzależnieni. Rodzina zna terminy moich startów, zna nazewnictwo oraz zasady walki i jej podstawowe techniki. Nie muszę dodawać, że moje zwycięstwa są wielką radością i momentami wzruszenia dla moich bliskich.


Czy i jeśli tak to jak łączysz pasję/sport z pracą? A może studiujesz?

Mam ustalony harmonogram treningu i dobrze zorganizowany czas. W nim jest też miejsce na naukę. Trening wpasował się w codzienność. To już jest dla mnie obowiązek i przyjemność. W tym roku ukończyłem studia na kierunku zarządzanie i pozostała mi jeszcze obrona pracy licencjackiej. Jesienią rozpoczynam studia magisterski uzupełniające. W przyszłości chciałbym się zająć zawodowo sportem w sensie zarządzania nim lub trenowania innych.


Masz jakieś ciekawe historie/anegdotki dotyczące wydarzeń w armwrestlingu?

Będąc już zawodnikiem z dość dużym bagażem doświadczeń spotkałem się przy stole o około 40 kg cięższym ode mnie (ze zrozumiałych względów nie będę mówił  kto to) siłującym się amatorsko zawodnikiem, który od 10 lat nie przegrał żadnej walki. Niestety, tym razem nie udało mu się wygrać ze mną, co wzbudziło w nim wielkie zdziwienie i konsternację.


Wzorujesz się na kimś? Masz jakiegoś mistrza?

Wielu jest mistrzów, których podziwiam za odnoszone wyniki i na których chciałbym się wzorować. Podziwiam ich za odnoszone sukcesy, ciężki trening, stosowane techniki, doświadczenie. Są to: John Brzenk, Andrei Puszkar, Arsen Liliev. Dla mnie jednak wzorem sportowca , mistrza, a zarazem człowieka bardzo skromnego, emanującego życzliwością jest Rustam Babayev. Miałem wielką przyjemność poznać go osobiście i uczestniczyć w treningu przez niego prowadzonym. Bardzo wiele z tego skorzystałem i w swoim treningu zawarłem wiele elementów przez niego sugerowanych.


20110704130403_03.jpgCzy masz kogoś, kogo obawiasz się w swojej kategorii wagowej ?

Do wszelkich zawodów, w których startuję staram się być zawsze jak najlepiej przygotowany. Wkładam w trening bardzo dużo czasu i wysiłku. Na polskiej scenie armwrestlingu jest bardzo dużo dobrych i utalentowanych zawodników w mojej kategorii wagowej i do każdego zawodnika,  z którym staję przy stole podchodzę z należnym szacunkiem i powagą. Jak pokazuje życie, a szczególnie w sporcie, zbytnia pewność siebie była przyczyną niejednej porażki, a to jest tylko sport. W tej rywalizacji różnie bywa, to jest wypadkowa wielu zdarzeń, a z drugiej strony siła daje dość często poczucie pewności siebie.


Jak wspominasz swoje najlepsze zawody i które Twoim zadaniem zawody były najlepsze?

Sądzę, że najlepsze zawody to te, na których  pod względem sportowym osiągnęliśmy dobre i bardzo dobre wyniki. W moim przypadku to pierwsze Mistrzostwo Polski oraz Mistrzostwa Europy w Bułgarii w 2009 roku, gdzie zdobyłem tytuł V-ce Mistrza Europy. To również wzorowe zawody pod względem przygotowania i organizacji. Należy podkreślić, ze wszystkie zawody rangi Mistrzostw Polski i Pucharu Polski są przygotowane bardzo dobrze.


Jak oceniasz poziom polskiego/ europejskiego siłowania się na ręce?

Armwrestling na arenie międzynarodowej rozwija się już kilkadziesiąt lat. W Polsce znany jest dopiero od niedawna. Różnice w wyszkoleniu i poziomie sportowym Polacy starają się szybko nadrobić i zbliżają się do światowej czołówki. Przykładem mogą być występy polskich zawodników i ich osiągnięcia na Mistrzostwach Europy i Pucharze Świata Zawodowców. Sukcesy zawsze mobilizują do ciężkiej pracy. Jeżeli za nimi jeszcze oprócz zwykłej satysfakcji są konkretne nagrody,  to nie będzie brakowało nikomu determinacji do ciężkiej pracy. Żeby polski armwrestling zaczął szybciej doganiać najlepszych w tej dyscyplinie sportu, niezbędna jest fachowa pomoc trenerów.

archiwum >>>

Language