M. Wawrzyniak - Moje wrażenia z Nemiroff 2011 >>>

M. Wawrzyniak - Moje wrażenia z Nemiroff 2011 # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Ten start będę pamiętała w sposób szczególny - ponieważ nigdy dotąd nie byłam „podtrzymywana mechanicznie” ...

()

 

Marlena Wawrzyniak o swoich wrażeniach z NEMIROFF WORLD CUP 2011:

Moja droga przygotowań była dopracowana i przemyślana pod kątem Pucharu Świata, lecz pięć dni prze startem zachorowałam, miałam zakaz wyjazdu ze względu na poważne osłabienie organizmu, zdałam sobie sprawę, że ryzykuję stanem zdrowia, jak również nie będę w stanie pokazać swojej prawdziwej formy. Ten start będę pamiętała w sposób szczególny - ponieważ nigdy dotąd nie byłam „podtrzymywana mechanicznie” aby walczyć. Walka była z samą sobą i z przeciwniczkami. Tu chciałabym bardzo podziękować Przyjaciołom oraz moim zawodnikom, którzy pomagali, wspierali i dbali o mnie, abym jak najszybciej wyzdrowiała: Magdzie Czyżo, która medycznie „postawiła mnie na nogi” abym wytrwała chociażby jeden dzień walk, jak również Mariuszowi Opalińskiemu „Instalmet” głównemu sponsorowi wyjazdu na P. Ś.

 

Dzień pierwszy, pomimo przeszkód, zakończył się sukcesem, zarówno Moim jak i Sławka Malasa, razem zdobyliśmy wspaniały brązowy medal i wierzę, że nadejdzie taka chwila, iż do puli medalowej P. Ś. dołączy do nas Marta Opalińska.

 

Moje spojrzenie na walki Polaków?

Pełna determinacja, ambicja, zaciętość i serce do walk. Jeszcze raz gratulacje dla Radka Staronia - drugi raz srebro - do trzech razy sztuka - w 2012 będzie złoto:-), bardzo blisko medalu był Mariusz Podgórski i Tomek Szewczyk. Myślę, że Nemiroff w 2012 wzbogaci się-większą pulą medalową dla polskich zawodników.

Najlepsze walki moim zdaniem?

Wiele walk przejdzie do historii - były niesamowitym widowiskiem, pełnym emocji i niezapomnianych wrażeń. Między innymi zafundował to sam Zoloev kontra Babayev czy z Jerry Cadorette, jak również walka finałowa A. Pushkar vs. D. Cyplenkov.

 

Mój dzień drugi?

Drugi dzień - chciałabym wymazać z pamięci, ale nadal wracają wspomnienia... Bardzo chciałam walczyć, ale przegrałam zarówno z chorobą, jak i na stole.. Natomiast całość zrekompensował mój zawodnik, zdobywając w bojowym stylu srebrny krążek Pucharu Świata.

 

Co teraz robię?

Obecnie wracam do zdrowia i powoli do treningów.

 

 

Marlena Wawrzyniak