Weekend z Duchami! >>>

Weekend z Duchami! # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Liczymy szable, przed Pucharem Polski w Armwrestlingu.

()



Piękna sceneria Zamku w Gniewie, „Duch Walki” nad stołem, podsumowanie roku, rozliczenia i rewanże za ten, i za poprzednie sezony. Powroty i NIE obecności. Zaskakujące rozstrzygnięcia. To wszystko już w najbliższą sobotę i niedzielę czeka zawodników i kibiców na XIII Pucharze Polski.

Rok 2012 był wyjątkowo bogaty w imprezy, za sprawą FAP i lokalnych organizatorów. Zaczęło się od wyjątkowych zupełnie i doskonałych pod każdym względem Mistrzostw Polski w Grudziądzu. Mieliśmy „polskie” Mistrzostwa Europy, na których wystąpiła liczna reprezentacja, nieco mniejszy liczebnie udział w Mistrzostwach Świata. Był NEMIROFF 2012 ukoronowany złotem Marleny. Z lokalnych turniejów warto wspomnieć choćby Orawa Armwrestling Challenge 2012, który już na stałe wpisał się do kalendarza. Odbyło się wiele pojedynków i turniejów, solidne Debiuty wyłoniły „nowe twarze”.

Teraz czas na Puchar Polski, jako podsumowanie tego sezonu!

Sezon, a właściwie rok 2012 pozwoliłem sobie już wcześniej nazwać „przełomowym”. Nie myślę jednak o tym, co było, ale o tym, co nas czeka w 2013. Reprezentacja Polski na Mistrzostwa Europy 2013 roku może być (i mam nadzieję, że będzie) wyjątkowo liczna, może nawet liczniejsza, niż na poprzednich. Litwa jest blisko i na razie przynajmniej, nie jest tam drogo. Jeśli wszystko zostanie odpowiednio przygotowane to koszty podróży i pobytu mogą być porównywalne z wyjazdem do innego miasta w Polsce. Zatem, tam właśnie, nasza drużyna powinna umocnić swoją pozycję w Europie.

Kolejno czeka nas wyzwanie „polskich” Mistrzostw Świata 2013. W Gdyni znów możemy zaprezentować się przy stołach, bez ograniczeń wynikających z kosztów podróży i pobytu.

Reasumując, jako specjalista od wróżb z rozpylonej nad stołem magnezji, widzę rok sukcesów dla naszych zawodniczek i zawodników. Rok taki, jakiego jeszcze nie było, na który wszyscy, wspólnie zapracowali.

Jesteśmy najlepsi na świecie jako organizatorzy!

Czas się jeszcze lepiej, niż dotychczas pokazać od strony sportowej.

Wróćmy do Pucharu Polski!

Co będzie?

W kategorii open kobiet – nie czekam na niespodziankę. Marlena Wawrzyniak tak daleko uciekła konkurentkom, że musiałby się wydarzyć coś naprawdę dziwnego, żeby nie wygrała. Jedzie po swoje i nie ma, co do tego żadnych znaków zapytania.

2c18ea_marlena-wawrzyniak-03.jpgJej konkurentki mogą, co najwyżej walczyć o drugie miejsce w open i zwycięstwa w innych kategoriach wagowych. Czy to znaczy, że nie będzie emocji walk kobiet? Będą! Choćby dlatego, że w piątkową noc pojawi się Biała Dama. Komu pomoże, komu zaszkodzi? Zobaczymy!

Niektórzy trenerzy zrezygnowali ze startu swoich podopiecznych na Pucharze Polski ze względu na termin. Jest wśród nich Krzysztof Tur, szef warszawskiego klubu PYTON, którego podopieczna – Marta Łokietek nie weźmie udziału w tych zawodach.

 

Dlaczego? Krzysztof i Marta dali sobie czas na regenerację i za chwilę rozpoczynają przygotowania do Mistrzostw Polski 2013.

– „Za późno dowiedzieliśmy się o terminie. Taki start z marszu mógłby zaburzyć cykl przygotowań do mistrzostw.” – powiedział Krzysztof w rozmowie telefonicznej z waszym korespondentem.

fb41f9_marta-lokietek.jpg

Z tego, co udało mi się ustalić na dziś, większość warszawiaków przyjedzie na Puchar w dobrej formie, głodni wygranej.

Wiesław Podgórski zapowiada doskonałą formę i nieustępliwość. Szykuje się specjalnie na… sami zobaczycie! Konstanty Królik jest „rozpędzony” jak lokomotywa i będzie trudnym przeciwnikiem dla każdego. Wiesiek i Kostek są „na fali”, nie mają kontuzji, noszą szaliki i czapki, niech, więc nikt nie liczy na to, że złapią jakiegoś wirusa.

Mariusz Podgórski jest w pełni sił i do tego „ma ciśnienie” na zwycięstwo. W tym roku miało być lepiej, miało być o wiele więcej wygranych walk. Było… nieco pechowo. Czas to odkręcić!

84969a_mariusz-podgorski-02.jpg

Wybaczcie mi lokalny szowinizm. Warszawa lewo i prawobrzeżna pokaże, że „Nie masz cwaniaka, nad warszawiaka!”.

Niestety nie zobaczymy na Zamku Gniew zawodnika, na którego bardzo liczyłem. Jan Żółciński nie wystartuje, bo nie ma formy. Jest przemęczony i tyle. Szkoda!

Tomasz Sypniewski zapowiedział swój start. Jest to tak doświadczony zawodnik, że na pewno umie ocenić szanse i nie jedzie tylko po dyplom.

Dawid Bartosiewicz wraca do gry! Napisał mi przed chwilą, że „Zrobiłem ostatni trening przed Pucharem. Ręce mam obolałe, ale moc będzie!!!” Czekamy więc na Dawida i jego MOC!

debcb7_dawid-bartosiewicz-01.jpg

Natan Kajdas zameldował na tydzień dziesięć dni przed startem, że osiągnął wagę 101 (sto jeden) kilogramów i dobrze mu z tym.

„Wystartuję w kat. +95 kg. Jestem pozytywnej myśli ponieważ posiadam życiową formę i mam zamiar stawić czoła najsilniejszym polskim armwrestlerom!”

Natan, jak oceniasz pozostałych uczestników?

3ffcb9_natan-kajdas.jpg

„Na pewno w bardzo dobrej formie jest mój trener Mariusz Grochowski. Wydaje mi się, że formą nie ustępuje mu Jan Żółciński z Warszawy, jeśli przyjedzie. Oczywiście, w najcięższej kategorii mogą się pojawić inni najsilniejsi armwrestlerzy tacy jak Marcin Lachowicz czy Sławomir Głowacki jak i również Marcin Skalski. Nie będzie łatwo wejść na podium.”

Wspomniany już Mariusz Grochowski też sądzi, że nie będzie lekko. Dziesięć dni przed zawodami zakończył treningi, odpoczywa.

„Czuję się dobrze. Wystąpię w +95 kg. Co do przeciwników to nikogo nie będę lekceważył, każdy może być w doskonałej formie. Czy wygram? Zobaczymy… Łatwo nie będzie!”

ffc469_grochowski.jpg

Nie da się ukryć, że udział Rafała Woźnego byłby mile widziany. Ale niestety, przynajmniej na dziś (9 grudnia) wiem, że Rafał nie może wystartować.

Rafał Woźny:

„Z braku wolnego czasu w terminie rozgrywania PP, niestety jestem zmuszony zrezygnować ze startu. Nie wiem, kto i w jakiej kategorii wagowej będzie startował na Pucharze. Co roku jest tak, że kogoś brakuje, więc ciężko jest typować najlepszych. Wytypuję mimo wszystko podium kategorii open, bez typowania zwycięzcy. Na prawą: Skalski, Grochowski, Kajdas; Na lewą: Skalski, Muszczak, Żółciński. W kategorii open kobiet wygra Marlena Wawrzyniak.”

Jeszcze raz dzwoniłem do Rafała, ale niestety. Powiedział natomiast, że już teraz zaczyna solidne przygotowania do przyszłorocznych Mistrzostw Polski.

48fa74_rafal-wozny.jpg

Jan Żółciński: „W tym roku ze względu na dużą ilość startów oraz nawarstwiające się sprawy poza sportem muszę odpuścić. Żałuję, tym bardziej, że nie będzie mnie tam gdyż dużo słyszałem o tym miejscu i wiem, że będzie to świetny Puchar. Ja mam już swojego faworyta, któremu będę kibicować. To Mariusz Grochowski. Muszę trochę odpocząć, zebrać siły, bo od stycznia chcę już zacząć przygotowania do MP, bo wiem, że to będą niesamowicie ciężkie zawody a toczyć się będą o dużą stawkę. (ME na Litwie i MŚ które odbędą się w naszym kraju)."

Jeszcze raz zadzwoniłem do Janka, jeszcze raz zapytałem. Niestety: „Rezygnuje z bólem, ale wiem, po co to robię. Efekt całego roku startowania na różnych imprezach odwzorował wynik na NEMIROFF.”

162ffb_zolcinski-02.jpg

A jak podchodzi do tego startu Łukasz Piechna?

„Szczerze? Nie nastawiam się na nic. Dla mnie to będzie wielka niewiadoma. Mam zamiar wystartować w kat. 78 lub 86 kg, a tam lekko nie będzie. Według mnie kategoria 78 kg będzie jedną z najciężej obsadzonych kategorii na tegorocznym PP. Forma raczej stabilna, jak ręce nie będą bolały to liczę na przyzwoity start. Początkowo miałem zamiar wystartować tylko na lewą rękę (z powodu kontuzji ręki prawej), ale dla towarzystwa na prawą także wystartuję. A moje typowanie? Na podium prawej w open będą: Żółciński, (jeśli startuje), Węglicki i Grochowski. Na lewą: Muszczak (jeśli startuje), Żółciński (jeśli startuje), może Majak.
Przy dużej liczbie dobrych zawodników to będzie loteria, teoretycznie słabszy zawodnik może pojawić się na podium lub w okolicy.”

Dariusz Groch ma tylko jeden problem – 531 kilometrów do przejechania. A poza tym? „Nie mogę się doczekać. W mojej kategorii zapowiada się ciekawa obsada, wraca Dawid Bartosiewicz, Mariusz Podgórski idzie wyżej, mój brat i może pojawi się też Rafał Woźny i kto wie, kogo tam jeszcze przywieje. W pierwszej trójce widzę: Marcina Lachowicza, Mariusza Grochowskiego, Jana Żółcińskiego.”

6b53ec_dariusz-groch-sedzia.jpg
 

Marcin Lachowicz jedzie ze swoimi zawodnikami, ale sam nie wystartuje. Jego zdaniem open będzie wyglądała tak: „Jeżeli nie będzie osób, o których wiem, czyli Lucka, Piotrka Bartosiewicza, Darka Muszczaka, Skalskiego i Janka, to największe szanse mieć będą Mariusz Grochowski, Michał Węglicki, Sławek Głowacki i Dawid Bartosiewicz.

Piotr Szczerba wystartuje z marszu i nie określa na dziś swojej formy i oczekiwań. Typuje natomiast na podium open: „Moim zdaniem to wracający do wielkiego sportu Dawid Bartosiewicz będzie doskonale przygotowany i ma szanse na wygraną. Jeśli nie on, to Mariusz Grochowski.”

A czy Rafał Fiołek zjawi się na Zamku?

Niestety w tym roku nie będę bronił Pucharu, a przyznaję, że żałuję. Trudno w jednym słowie odpisać, dlaczego… Jestem niedysponowany, dosłownie. Jedna z przyczyn to dająca się we znaki kontuzja lewego ramienia, a dokładnie rozerwanie mięśnia ramienno-promieniowego. A prawa - bez lewej prawej nie trenowałem. Być może znajdę na to siłę w przyszłym roku. Słaba forma, więc obawiałbym się wszystkich. Pozdrawiam wszystkich na zawodach!

Maciej Gralak szykuje się ostro.

cc8d33_gralak-01.jpg

Przede wszystkim to bardzo się cieszę, że Puchar Polski doszedł do skutku. Wielkie dzięki organizatorom (FAP), że udało się to duże z punktu widzenia organizacyjnego przedsięwzięcie dopiąć. Gdyby PP nie doszedł do skutku ja, a na pewno i bardzo dużo zawodników poczułoby wielką pustkę i gorycz z ciężko przepracowanych ostatnich miesięcy i braku możliwości zweryfikowania swoich umiejętności na zawodach tak dużej rangi jak PP. Moje nastawienie jest bardzo optymistyczne, ponieważ w ostatnich miesiącach poświeciłem dużo, bardzo dużo czasu na bardzo ciężkie treningi, które aplikowała mi moja trenerka Marlena Wawrzyniak. Mam poczucie swojej siły, pewności i coraz lepszych umiejętności, dlatego moim przeciwnikom na pewno nie będzie łatwo. Bardzo bym chciał zrobić sobie prezent pod choinkę i niedługo zbliżających się moich urodzin i wygrać ten PP w kategorii seniorskiej, której jeszcze nigdy nie wygrałem.

Jednego się tylko obawiam…

Weekend z Duchami? Kogo zdopingują legendy i tajemnice Zamku Gniew? Kto się wystraszy? Zobaczymy! Na wszelki wypadek niech każdy zabierze latarkę.

Czekam o północy, przy starej baszcie…

PeSzy