Dave Chaffee, człowiek, który zadziwił świat armwrestlingu! >>>

Dave Chaffee, człowiek, który zadziwił świat armwrestlingu! # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Po raz pierwszy przyjechał do Europy i od razu narobił niezłego zamieszania. Kim jest Amerykanin, który pierwszy raz przyleciał na Nemiroff World Cup i od razu pokonał Denisa Cyplenkova, człowieka który do tej pory miał opinię niepokonanego?

()

Po raz pierwszy przyjechał do Europy i od razu narobił niezłego zamieszania.

Przystojny, silny i piekielnie zdolny. Niestety zła wiadomość dla wszystkich pań, które ostrzą sobie na niego zęby; Dave ma żonę i dziecko w drodze. To będzie syn, Dave już planuje wyszkolić go na armwrestlera.

Kim jest Amerykanin, który pierwszy raz przyleciał na Nemiroff World Cup i od razu pokonał Denisa Cyplenkova, człowieka który do tej pory miał opinię niepokonanego?

Dave ma 36 lat i pracuje w więzieniu jako strażnik. W wolnych chwilach relaksuje się grając w pokera, większość czasu spędza jednak ze swoją rodziną.

Postanowiłam zapytać Dave'a o jego wrażenia po walce z Denisem.

Kiedy podeszłam do ciebie pogratulować ci po wygranej walce z Cyplenkovem, wydawałeś się być w szoku. Czy byłeś tym zwycięstwem zaskoczony tak samo, jak cały świat który oglądał tę walkę?

Byłem bardzo podekscytowany wygraną, kiedy do mnie podeszłaś! Jeszcze w to nie mogłem do końca uwierzyć. Wiedziałem że jeśli uderzę właściwie, mogę pokonać Denisa. Ja i Tim Bresnan rozmawialiśmy przed Nemiroff o wylosowaniu Denisa i o tym, jak go pokonać.

Wiele razy oglądałam film z twojego pojedynku z Cyplenkovem. Jest w nim taki moment, gdy wcierasz w ręce i łokieć talk a kamera skierowana jest na ciebie. Patrzysz się na Cyplenkova, a wyraz twojej twarzy mówi: No! Ja ci pokażę! Pamiętasz, co sobie wtedy myślałeś? Ponieważ wyglądałeś na bardzo zdeterminowanego i pewnego, że osiągniesz swój cel.

Tak, wiem o którym momencie mówisz. Kiedy Denis celowo się wyśliznął tak blisko poduszki przy uchwycie, wiedziałem że powinienem wygrać, byłem na maksa podkręcony! Chciałem pokazać Denisowi że czeka go bitwa! I myślę że on to poczuł. Myślę że bardzo go to zaskoczyło, gdyż nikt od dawna nie rzucił mu wyzwania.

Po twojej wygranej rozmawiałam z wieloma ludźmi, większość była zachwycona, że udało ci się pokonać rzekomo niepokonanego Cyplenkova; wypowiadali się o tobie z wielką sympatią i życzyli ci kolejnej wygranej z Denisem. Jak myślisz, czy może to być oznaka zmęczenia przewidywalnymi walkami i zwycięstwami zawodników z bloku wschodniego? Czy teraz czas na USA?

Myślę że ludzie lubią kibicować czarnemu koniowi. Denis był na piedestale bardzo długo. Większość ludzi myślała, że gościa nie da się pokonać. Jak już wspomniałem w pierwszym wywiadzie, miałem inną opinię na ten temat.

Przyjechałeś pierwszy raz do Europy i nagle bach! Zrobiłeś niezłe show, zdrowo namieszałeś, szczególnie wśród zawodników z Europy Wschodniej. Podobnie Tim Bresnan. Namieszaliście, a jednocześnie bił z was niesamowity spokój i opanowanie, przynajmniej na zewnątrz. A co działo się w tobie? Jak wielkie były to emocje?

Może i na zewnątrz byłem spokojny, ale w środku bardzo podekscytowany! Właśnie pokonałem numer jeden w świecie armwrestlingu! W takich momentach uświadamiasz sobie, że ciężka praca się opłaca! Kiedy wygrałem, każdy chciał mi pogratulować i mieć ze mną zdjęcie, to było szalone! Świetne uczucie!

Szykuje się TOP 16. Wygranie z Cyplenkovem to niezła zapowiedź tego, co się tam może wydarzyć. Jak myślisz, jaki poziom jesteście w stanie zaprezentować wy, Amerykanie?

Myślę że Amerykanie w TOP 16 poradzą sobie wspaniale!

 

Iza Małkowska