Rafał Woźny: Źle oceniłem styl walki przeciwnika >>>

Rafał Woźny: Źle oceniłem styl walki przeciwnika # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Jedyny Polak, który przywiózł z Nemiroff World Cup medal. Czy jest zadowolony ze swojego wyniku?

()

Jesteś jedynym Polakiem, który z Nemiroffa przywiózł medal, wywalczyłeś brąz na lewą rękę w kat. 78 kg. Kto był dla ciebie najtrudniejszym przeciwnikiem i dlaczego?

Bez wątpienia najtrudniejszym przeciwnikiem był Oleg Żoch na lewą rękę. Ten zawodnik nie ma słabego punktu.

W wynikach eliminacji na prawą znalazłeś się na 5 miejscu, w finale utrzymałeś to miejsce. W ostatnim wywiadzie powiedziałeś: „Żeby się pokazać trzeba osiągnąć wysoki wynik. Zawodnik plasujący się w środku stawki nie zostanie zauważony, atrakcyjne może być miejsce w pierwszej szóstce, wtedy wiadomo, że do medalu nie brakowało aż tak dużo.” - Jesteś zadowolony? Znalazłeś się w pierwszej 6-tce.

Byłbym zadowolony z tej lokaty, gdybym nie popełnił błędów i czuł, że to najlepsze miejsce jakie mogłem zająć. W obu przegranych walkach popełniłem błędy w ustawieniu, jeszcze przed "ready go", źle oceniając styl walki przeciwnika.

Jak oceniasz poziom Polaków? Polska w klasyfikacji generalnej zajęła 6 miejsce na 26 krajów. Czyli też znalazła się w pierwszej 6-tce. To dobry wynik czy zły?

Przed Nemiroffem byłem przekonany, że będziemy mieli kilka medali, okazało się inaczej.. Niektórym zabrakło szczęścia, były 5 i 6 miejsca, a o włos od medalu był Darek Muszczak.

Ciekawostką może być fakt, że w tym roku byłeś piąty na prawą rękę, za to w roku ubiegłym zdobyłeś na nią srebro. Czyżby spadek formy?

Nie wszedłem widocznie jeszcze na taki poziom, żeby co roku stawać na podium Nemiroffa na obie ręce. Na pewno nie byłem słabszy jak rok temu, zabrakło jednie świeżości i czasu na regenerację. Armwrestling to hobby, które ciężko pogodzić z pracą, a przed wyjazdem na zawody nie mogłem pozwolić sobie na odpoczynek. Za rok będę miał ułatwione zadanie, bo do poprawienia będzie piąte miejsce, a nie jak w tym roku - drugie..

 

Iza Małkowska