Artem Manko. Wierność to jego credo! >>>

Artem Manko. Wierność to jego credo! # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Pokonywanie trudności i przeszkód oraz nie poddawanie się w żadnym przypadku. Tak białoruski armwrestler pozostaje wierny siłowaniu.

()

Artem zna siłowanie od dzieciństwa. Ojciec często zabierał go na siłownię, gdzie trenował wraz ze znanymi armwrestlerami, jak Oleg Mackiewicz, Dmitrij Shmyko, Aleksander Jankowski i Sergey Sergel. Ale pierwszym klubem, w którym trenował Artem wcale nie był klub armwrestlingowy, lecz sambo.

Potrzebowałem pięciu lat, aby zrozumieć, że sambo mnie nie kręci- opowiada Artem. - Ale nie żałuję, że poświęciłem większość swojego życia, by uprawiać ten sport. W wieku 14 lat szukałem nowego wyzwania dla siebie. Przez przypadek znalazłem się w armwrestlingu.

Pierwszym trenerem Artema był Oleg Mackiewicz - jeden z najbardziej znanych i utytułowanych armwrestlerów Białorusi. Artemowi trudno było przyzwyczaić się do nowego sportu. Przegrywał ze wszystkimi na prawą rękę. Na lewą był nieco lepszy, ale nie na tyle, aby stawiać czoła bardziej doświadczonym zawodnikom.

Fakt, że byłem o wiele słabszy od innych posłużył mi, jako narzędzie do częstszego i rygorystycznego treningu - opowiada Artem. – Zacząłem trenować nie tylko zgodnie z planem, ale również poza nim. W ten sposób wciągnąłem się w ten sport. Po roku zostałem sam, jako jedyny z początkowo 40 – osobowej grupy.

Po dwóch latach Artem po raz pierwszy wziął udział w zawodach - w mistrzostwach Białorusi w juniorach, podczas których osiągnął poziom na kandydata mistrza sportu. Rady doświadczonego trenera i odpowiednie treningi zaowocowały.

Pamiętając swe pierwsze treningi zdaję sobie sprawę z tego, co osiągnąłem - mówi Artem. - Na początku Oleg Mackiewicz przygotował dla mnie plan treningowy, pilnował jego realizacji ćwiczeń, korygował technikę walki. Ale warto zauważyć, że na siłowni wszyscy pomagali sobie nawzajem: bardziej doświadczeni doradzali każdemu, kto tego potrzebował. Mieliśmy jedną z najsilniejszych drużyn na Białorusi. Gdybym mógł cofnąć czas, to zrezygnowałbym ze stałego sparingu – mieliśmy go pod dostatkiem, choć trener radził wszystkim walczyć raz w tygodniu. Ale czy to kogoś interesowało? (śmiech).

Dziś, z wypracowanym systemem treningowym, jest o wiele lepiej, niż kilka lat wcześniej. Na szczęście w Internecie można znaleźć wiele użytecznych informacji. Zaczynając studia Artem postanowił poszerzyć reżim treningowy. W Internecie sportowiec znalazł nowe ćwiczenia oraz informacje o zdrowym odżywianiu, co pomogło mu w przygotowaniu indywidualnych programów treningowych.

Jestem pewien, że prawidłowa dieta jest ważna w każdym sporcie - mówi Artem. - Staram się kontrolować to, co jem. Po pierwsze, łatwiej jest kontrolować wagę: podczas przygotowań do zawodów nie trzeba znacznie zmienać diety, co dodatkowo zapobiega stresowi. Po drugie, zdrowe odżywianie jest dobre dla każdego, a nie tylko sportowców. Nie piję, bo uważam, że bez alkoholu można żyć lepiej. Jeśli jesteś sportowcem to nie picie alkoholu jest świętą zasadą.

Suplementacja to integralna część diety wielu sportowców. Artem stosuje środki na stawy i więzadła, BCAA, witaminy Animal Flex. Obserwując swoje ciało sportowiec zauważył, że kreatyna na niego nie działa, więc zamiast niej używa przedtreningówki.

Trenuję trzy razy w tygodniu, jeśli to nie jest to ostatni etap przygotowań do zawodów - mówi Artem. - Podczas treningu robię sześć - siedem ćwiczeń, co zajmuje około dwóch godzin. Zwracam większą uwagę na nadgarstki i więzadła. Nie zapominam o "bazie" oraz na koniec o ćwiczeniach z gumą.

Artem Manko nie doświadczył na własnej skórze, jak to jest być uczestnikiem zawodów międzynarodowych. Przyczyna? Brak finansowania.

Natomiast wzorem do naśladowania dla Artema jest Khadzhimurat Zoloev. Przeciwieństwem Khadzhimurata jest "anty-bohater" - sportowiec, który zachowuje niewłąściwe podejście do swoich rywali i nie szanuje przeciwników. Tą osobą jest Travis Bagent.

Staram się śledzić wszystko, co wiąże się z armwrestlingiem - mówi Artem. - Najbardziej interesują mnie ME i świata, turniej A1 i Nemiroff World Cup. Nudne są obecne występy Denisa Cyplenkova na lewą rękę, gdzie nie ma z kim walczyć, przynajmniej teraz.

3b4802_s6upjyl5mzm.jpgd2152b_htjre1aif-8.jpg

Artur Grigorian