Corey Miller: Nie było łatwo! >>>

Corey Miller: Nie było łatwo! # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Co podczas walki z Soghoyanem zaskoczyło Millera?

()

Za nami Armfight #44 i wiele ekscytujących walk. Z pewnością do jednaj z takich należał pojedynek Soghoyan vs Miller. Soghoyan to trzykrotny Mistrz Świata i dwukrotny Mistrz Europy, regularnie honorowany jest jako najlepszy armeński sportowiec roku w USA. Podczas Armfight #43 z ogromną przewagą pokonał swojego przeciwnika Krissa Gobby z Kanady. Osiągnął wtedy wynik 5:1. Tym razem, podczas Armfight #44 Soghoyan zmierzył się z Coreyem Millerem. I przegrał spotkanie 1:5. Miller nie pozostawił Vazgenovi szans.

Walka poszła bardzo dobrze – mówi Corey Miller. - Czuję, że tego dnia byłem na pewno silniejszy. Wynik był w sumie taki, jakiego się spodziewałem. Miałem nadzieję na 6:0 lub najmniej 4:2.

Corey Miller podczas październikowej Vendetty in Vegas zmierzył się z Vazgenem Soghoyan w kat. 70 kg 140 - 155 lbs, welterweight. Już przed imprezą Miller mówił: - Vazgen może sprawić problemy każdemu, kto z nim zawalczy. Czy boję się jego stylu? Ani trochę. Mam zamiar twardo walczyć i wygrać albo przynajmniej zdobyć wysokie miejsce.

I wygrał,jednak nie było łatwo.

Nie było łatwo i nigdy nie jest – uważa Corey. - Wymaga to wiele serca i koncentracji, aby wyjść przed taki tłum. Zaskoczyło mnie, że przeciwnik nie zmienił ani razu techniki po pierwszych dwóch walkach. Zaskoczyło mnie także, jak dobrze wyszło mi przetrzymanie jego haka, który sam zacząłem. Ale udało się!

Udała się także sama impreza, która przyciągnęła tłumy widzów. Transmisję na żywo można także było oglądać na stronie armpower.net.

Armfight był super profesjonalnym wydarzeniem – mówi Miller. - Załoga PAL/WAC to jedni z najlepszych i najsympatyczniejszych promotorów tego sportu, jakich kiedykolwiek poznałem. Mam nadzieję, że będą o mnie pamiętać przy następnej imprezie!

Armfight #44 odbył się 24 października w Las Vegas na jednej ze scen przy Fremont Street.

 

Iza Małkowska