Igor Pasieka – talent z Ukrainy >>>

Igor Pasieka – talent z Ukrainy # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Na Ukrainie jest wielu utalentowanych sportowców, w tym – oczywiście – armwrestlerów. Świadczy o tym wysoki poziom na zawodach, oraz rezultaty w międzynarodowych konfrontacjach.

()

Są wśród ukraińskich sportowców znani mistrzowie, jak Andrey Pushkar, Dmitry Bezkorovany, bracia Babayev i wielu, wielu innych.

Oni już mają swoje miejsce w galerii sławy, w historii naszego sportu. Rośnie też młode pokolenie, które już może się dobrze pokazać i osiągać doskonałe wyniki.

Pisaliśmy już o jednym z „Młodych Wilków” Michale Gawrońskim.

Teraz poznajcie podopiecznego i ucznia Andrey Pushkara – Igora Pasiekę.

Zaczęło się, jak to zwykle bywa, od walki na ręce z kolegami, w szkole.

„Pierwszy raz zetknąłem się z siłowaniem na ręce, kiedy miałem 15 lat. Na trening poszedłem z przyjacielem, który już trochę trenował. W naszym miasteczku niewiele było do robienia, ale był klub Andrey Pushkara. Miałem fart, że tam trafiłem.

Już w szkole lubiłem się siłować, przy każdej okazji siłowaliśmy się. Wygrywałem z rówieśnikami a nawet ze starszymi, na lewą rękę.”

Jednak te szkolne doświadczenia nie pozwoliły mi już na wygrywanie z choć trochę bardziej doświadczonymi w tym sporcie zawodnikami. Potem dopiero to się zmieniło.

„Na początku chciałem tak sobie poćwiczyć dla siebie. Przegrywałem z każdym, kto trenował dłużej niż ja. Po kilku miesiącach treningów już byłem dla nich poważniejszym rywalem. Mimo, że niektórzy trenowali już kilka lat – to jest osiągnięcie.”

Pierwsze poważne zawody dla Igora to był Puchar Zachodniej Ukrainy, na którym zajął drugie i trzecie miejsce. Jego obecne osiągnięcia to mistrzostwo Ukrainy, Europy i świata w juniorach.

Aktualnie Igor ma kontuzję i musi odpuścić sezon w startach.

„Nie przygotowuję się teraz do żadnych zawodów, ćwiczę dla podtrzymania ogólnej formy. Jestem… nie jestem przygotowany na teraz. Niestety, nie mogłem startować na Mistrzostwach Ukrainy. Nie chciałem pojechać jako „turysta”, rozumiecie to.

Żeby wystąpić na M. Europy musiałbym wywalczyć miejsce w kadrze. Poza tym nie było na to pieniędzy. Kiedy znów wystartuję? Nie powiem z ręką na sercu. Nie wiem, sam nie wiem. Nie będę na M. Świata, a potem… zobaczymy… ”

Zapytaliśmy więc Igora o plany na starty wśród zawodowców. Wiemy, że jest zaproszony na turniej „Złoty Tur” do Polski.

„Jestem otwarty na udział w profesjonalnych turniejach. Takie jak Złoty Tur bardzo mi się podobają. Uważam, że to jest dobre dla Armwrestlingu.

Turniej „Złoty Tur” jest najlepszy jaki widziałem. Chciałbym w nim walczyć i na pewno nie jestem w tym odosobniony. Czyli… jak wszystko pójdzie dobrze – zobaczycie mnie w Polsce w tym roku.”

Igor! Czekamy więc i widzimy się z Tobą na turnieju! Do zobaczenia!