KOSZALIN 2020: Tomek? >>>

KOSZALIN 2020: Tomek? # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Każda minuta Mistrzostw Polski 2020 była warta zapamiętania i opisania. Kilka rzeczy zanotowałem sobie jako najbardziej godne uwagi. Od dziś tylko o tym, w kolejności losowej. Odcinek trzeci czyli „Czy to Tomek? Czy coś mi się pomyliło?”

()

Patrzę na zawodnika. Zawodnik stoi do mnie tyłem i ma napisane, na koszulce „T. Szewczyk”. Rozpoczyna się proces myślenia. Przed chwilą rozmawiałem z Tomkiem Szewczykiem i na pewno był ubrany „wizytowo”. Czy Tomek ma brata? Przecież bym o tym wiedział! Kura! Co się dzieje? Zawodnik się odwraca i to na pewno nie jest Tomek. No to pytam, czy może jednak jest zagubionym bratem Tomka? Ale nie! To Dawid Winkler, zawodnik Tytana Jaworzno, w koszulce Tomka, bo innej nie było. Nie było, albowiem czas przygotowań do Mistrzostw był bardzo krótki. Mistrzostw zakończonych srebrnym medalem w kategorii Disabled Standing Men Left +95 kg.

Szukam Tomka i pytam, kto tak sobie biega w jego koszulce.

No to posłuchajcie, mówi Tomasz Szewczyk:

Witaj. Po nagraniach dla KFD odezwało się do mnie wiele nowych osób, ale Dawid od razu wydawał się charakterystyczny przez nazwisko Winkler. Początkowo tylko pisaliśmy, że wpadłby się sprawdzić, chciałby trenować i nie ma do nas daleko. Nadarzyła się okazja, kiedy zorganizowaliśmy otwarty sparing w Tytanie. Początkowo dość mocno się wahał, że to nie dla niego, że będą sami zawodowcy, a on jeszcze nic nie potrafi itd. Po lekkich namowach z mojej strony, udało się go ściągnąć na niedzielne siłowanie. Stworzyliśmy moim zdaniem fajną koleżeńską atmosferę, byli reprezentanci kilku klubów, był test siły bicepsów, był też grill i muzyka. Pogoda dopisała, więc całość odbyła się na zewnątrz. Dawid przyjechał i pokazał nam swoją siłę. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni jego możliwościami. Opowiedział nam swoją historie i przygodę z wyciskaniem sztangi na klatkę. Tutaj z nami, można powiedzieć, że odkrył w sobie talent, który tylko pomogliśmy mu szlifować. Zrobiliśmy wspólnie kilka treningów, Mariusz przygotowywał go przy stole, ja pokazywałem ćwiczenia. Wracał do siebie i trenował to co chcieliśmy aby w tak krótkim czasie wzmocnić. Zapadła decyzja o starcie na M.P. Nie zdarzyło mi się jeszcze nikomu, z tak małym stażem, zaproponować taki start, ale wierzyłem w niego! Znamy jego słabe strony, staraliśmy się je ukryć i przejąć kontrolę mocniejszymi. Sukces został osiągnięty! Drugie miejsce wywalczył i złapał przysłowiowego „bakcyla”. Co prawda, przed startem okazało się, że walczą na siedząco, ponieważ jeden z rywali był na wózku inwalidzkim. Był dodatkowy stres, ale poradził sobie świetnie! Całą powrotną drogę analizował swoje walki, a do dziś czuje rękę po walkach. Nie zniechęcił się, powiem więcej, zobaczymy go jeszcze nie raz przy stole!

No to tyle Tomek, a teraz Dawid Winkler:

Zaczęło się od tego, że zobaczyłem Tomka na KFD Napisałem do niego i wpadłem do Jaworzna na sparing do chłopaków. Tomasz powiedział że mam predyspozycje do tego sportu. I tak oto stałem się członkiem Tytan Jaworzno. Po trzech treningach uznali, że mam szansę na miejsce medalowe i jadę na Mistrzostwa Polski – obowiązkowo! Tak to się zaczęło, zakochałem się w tym sporcie, teraz pod okiem Tomka Szewczyka i Mariusza Grochowskiego trenuję i będę walczył o kolejne ale tym razem pierwsze miejsca na zawodach

PeSzy: Startowałeś też w wyciskaniu?

Dawid Winkler: To był epizod, startowałem w lokalnych zawodach w moim mieście i też próbowałem sił na mistrzostwach Śląska, ale tam były dziwne afery dotyczące mojej niepełnosprawności. Trener kadry Polski mówił, że widzi mnie na paraolimpiadach. Lecz komisja nie dopuściła mnie, bo widocznie byłem im niewygodny. W każdym bądź razie szukałem czego dla siebie już dłuższy czas i nagle Armwrestling pojawił się w moim życiu! Od razu widziałem to to jest to!

A jeszcze jak Tomek mnie docenił i powiedział, że mam predyspozycje i talent do tego to już w ogóle dało mi kopa. Wiem, że mogę się spełnić sportowo, a o tym zawsze marzyłem. Znaleźć dla siebie taki sport, w którym będę się realizował i ktoś mnie doceni za ciężką pracę.

PeSzy: Dawid, dzięki za rozmowę. Ten moment, kiedy patrzyłem na napis na koszulce zapamiętam z Koszalina, pozdrawiam.

Dawid Winkler: Dzięki i pozdrawiam Tytanów z Jaworzna!