„Debiutanci 21” - Kristian Dennard >>>

„Debiutanci 21” - Kristian Dennard # Siłowanie na ręce # Armwrestling # Armpower.net

Z cyklu „Debiutanci 21” - Kristian Dennard. Przedstawiłem wam już Sebastiana Piotrowskiego, Ernesta Kubiaka, czas na kolejnych mistrzów w swoich kategoriach. Dziś Kristian Dennard, mistrz Polski Amatorów w kat. 105 na prawą rękę (w stawce 13 zawodników) i wicemistrz w open prawej (stawce 8 zawodników). Zapraszam!

()

PeSzy: Czasem, widząc zawodnika, staram się rozpoznać, jaką dyscypliną zajmował się wcześniej, przed armwrestlingiem. Czasem udaje mi się rozpoznać, czy zgadnąć. W przypadku Krystiana – nie próbowałem nawet zgadywać, tylko zapytałem.

Kristian Dennard: Jeżeli chodzi i sport wcześniej i teraz też trenuję głównie Kalistenikę oraz klasycznie na siłowni. Mówiąc klasycznie, mam na myśli podstawowe ćwiczenia ogólnorozwojowe. Od dziecka też podciągam się na drążku, co dawało mi tyle siły, że w wieku 13 lat pokonywałem już sporo starszych chłopaków.

PeSzy: A kiedy zabrałeś się za siłowanie na ręce?

Kristian: W 2015 roku pierwszy raz wystartowałem na zawodach i wtedy też pierwszy raz stanąłem przy profesjonalnym stole. Były to zawody w Markach, a informacje o nich dostałem od mojej dziewczyny. Nie zastanawiałem się długo nad wzięciem udziału, tylko wsiadłem w samochód i pojechałem spróbować swoich sił. Niestety wtedy dużo nie pokazałem, ale najgorzej też nie było. Potem jeździłem po różnych innych zawodach.

We wrześniu 2016 roku zająłem 3 miejsce w OPEN na zawodach OSIR Armwrestling CUP w Wawrze. Kolejne osiągnięcie to również 3 miejsce w OPEN i było to na V Mistrzostwach Polski Północnej w 2018 roku.

Rok później przywiozłem swoje pierwsze złoto, a nawet dwa złota, bo na lewą i prawą rękę. Były to zawody organizowane przez Spartan Warszawa na Stadionie Legii, podczas konwentu tatuażystów. Również OPEN. Kolejne osiągnięcie to 2 miejsce na zawodach w Nisku, organizowanych z okazji WOŚP w styczniu 2020 roku.

Od tamtej pory moje pierwsze zawody, na jakie pojechałem to właśnie Debiuty w Gniewie, skąd przywiozłem złoto w 105 kg oraz srebro w OPEN. Od 2015 roku do tej pory startowałem także w różnych innych zawodach w siłowaniu na rękę, ale przeważnie byłem czwarty lub piąty.

Siłuje się już 6 lat, więc wygrana na tych Debiutach jest dla mnie niesamowitym szczęściem!

PeSzy: Gdzie i, co najważniejsze, z kim trenujesz?

Kristian: Trenuję naprawdę z różnymi osobami, w różnych miejscach. Przeważnie są to garażowe siłownie lub place do street workout. Jeżeli miałbym wymienić trzy osoby, od których nauczyłem się najwięcej jeśli chodzi o armwrestling to oczywiście jest to Grzegorz Nowotarski, założyciel klubu Spartan, do którego należę od samego początku. Druga osoba do Karol Rosłon z Piaseczna. Mimo że nie trenujemy razem, to jak kilka razy się spotkaliśmy, wytłumaczył mi wiele przydatnych rzeczy, które zapamiętałem i których cały czas używam. Bardzo dobrze przekładają się one w walkach. No i oczywiście muszę wspomnieć o Maćku Bugajewskim, który nauczył mnie niesamowitej techniki walki w paskach, jak i odpowiedniego ułożenia dłoni, palców i ciała względem stołu. Tym trzem osobom zawdzięczam najwięcej, jeżeli chodzi o wiedzę armwrestlingową. Oczywiście przez całą swoją armwrestlingową wyprawę spotkałem wiele innych osób które też mi pokazały różne ciekawe sztuczki przy przy stole, które pomagają wygrać walkę. A treningi pod armwrestling ustalam sobie sam, głównie jest to dodatek do Kalisteniki. Większość ćwiczeń związanych z armwrestlingiem, które wykonuję na siłowni, podpatrzyłem na YouTubie, ale też wykonuję bardzo dużo ćwiczeń które pokazał mi Grzegorz Nowotarski.

PeSzy: Czym się zajmujesz poza sportem?

Kristian: Pracuję jako budowniczy basenów, tworzę kontent na YouTubie i jestem Djem.

PeSzy: Po sukcesie, jakim jest bez wątpienia złoto w kategorii i srebro w open – jakie masz sportowe plany, jakie cele sobie postawiłeś?

Kristian: Jednym z większych celów sportowych jest poprawić wytrzymałość w Kalistenice, co na pewno przełoży się na moją siłę. A jeżeli chodzi o armwrestling, to nic jeszcze nie jest ustalone. Być może za rok wystartuję już jako zawodowiec, ale nigdy nic nie wiadomo...

PeSzy: Dzięki za rozmowę i w takim razie do zobaczenia na kolejnych, już zawodowych turniejach.

Kristian: Pozdrawiam i (pewnie) do zobaczenia!